Mój pierwszy sprzęt do grania

Lubisz sobie podyskutować? Jeśli tak to znalazłeś/aś odpowiednie miejsce.

Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

OK.

Jestem też fanem emulacji ale o tym już chyba napisałem.

Jak już napisałem mój pierwszy komputer miałem w wieku 7 lat. Był to Commodore 116

Image

o rozmiarach 10 calowego laptopa i z gumową klawiaturą. Gry wczytywało się z magnetofonu. Te w turbo (np. w systemie NOVALOAD

Image

bądź podobnych) szybko się wczytywały, rozpoznawane to było po tym, że podczas wczytywania pojawiały się skaczące kolorowe poziome paski na ramce. Taka gra np. A.C.E. była sporych jak na tamten komputer rozmiarów (musiała być jeszcze pamięć RAM rozszerzona) i w turbo się wczytywało stosunkowo szybko.

Pamiętam że do tego Commodore 116 nie mieliśmy oryginalnego magnetofonu więc tato przerobił magnetofon MK232

Image

na potrzeby tego komputera. Dorobił specjalny interfejs, kabel, przejściówkę i to działało. Trzeba było tylko wciskać samemu START w magnetofonie, bo sam się nie potrafił włączać.

Tato przerobił też gniazdo magnetofonu i gniazda joysticków, bo też nie mieliśmy oryginalnych i trzeba było dopasować jakiś nie wiadomo skąd wzięty. Oczywiście styki na gumach które szybko padały. Wajchę też łatwo było ułamać.

Miałem kilka ulubionych gier, np. Kikstart, Major Blink, Fire Ant, Timeslip, Tower Of Evil, Bandits At Zero i jeszcze kilka innych.

C.D.N. :)
Last edited by ArcadeFan on 10 Apr 2015, 21:46, edited 5 times in total.
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Witam

Post IP: rejestrowane!

O to to! I to były piękne czasy. Samemu się kombinowało, majstrowało. Nie było, że się nie da.
To są atrakcje, których mi dziś brakuje.
Myślę, że możesz śmiało nowy temat zakładać w którym można tą dyskusję porządnie rozkręcić ;)
User avatar
Rekkimaru Poland (pl) Male
Legenda
 
Posts: 1545
Joined: 11 Sep 2010, 14:55
Last Visit: Today, 03:46
Online: 86d 12h 34m 25s
Location: Netherrealm
Highscores: 5
Lamps demolished: 820 (+974)
Reputation point: 722
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Witam

Post IP: rejestrowane!

Zatem wnioskuję do moderatora o przeniesienie tego wątku (prócz powitania) do nowego tematu w odpowiednim dziale.

Ciąg dalszy również nastąpi wtedy tam :)
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Mówisz i masz ;) Można działać.
User avatar
Rekkimaru Poland (pl) Male
Legenda
 
Posts: 1545
Joined: 11 Sep 2010, 14:55
Last Visit: Today, 03:46
Online: 86d 12h 34m 25s
Location: Netherrealm
Highscores: 5
Lamps demolished: 820 (+974)
Reputation point: 722
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Dosyć fajnie to zilustrowałeś i opisałeś, a z jakimi sprzętami miałeś jeszcze tak konkretniej do czynienia ?
Image
User avatar
roki76 Poland (pl) Male
Kilof of Justice
 
Posts: 4391
Joined: 30 May 2010, 13:18
Last Visit: 20 Jan 2018, 17:39
Online: 131d 9h 49m 43s
Location: Pszów
Highscores: 1
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 911
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

2. Commodore 16 (podobał mi się bo obudowa "mydelniczka" jak w C64), z nim wiąże się moja wielka nostalgia

Image

3. Atari 130XE (tutaj była dla mnie nostalgia ale egzotyczna, nie wiem czemu, moją ulubioną grą był Zybex)

Image
Image

Podobno ten model nie był do końca zgodny z poprzednimi (np. 65XL) ale nie wiem jak to tam z tym było. Pamiętam self test z nutami

Image

4. Commodore 64C (nie lubiłem tej wersji bo w nowej obudowie i SID-a gorszego zamontowali że sample (np. w demie Rock This) cicho grały)

Image


Niestety "mydelniczki" na starym układzie dźwiękowym nie udało mi się kupić sprawnej. Koło roku 2000 kupiłem jedną ale okazała się uszkodzona. Później już odechciało mi się szukać. Dziś odechciało mi się kupować.

Mam jeszcze 2 działające C64C na strychu. Leżą i zbierają kurz.

5. No i wreszcie... Amiga 500

Image

Tu zatrzymałem się na dłużej. Na fajnych grach, na gromadzeniu programów, układaniu własnych dem (program Demomaker). Cudowało się też z przeróbkami, np. przełącznik RAM - SLOW RAM, FAST RAM itp.

X-COPY pamiętacie jak się trzepało z dyskietki na dyskietkę i po tzw. studiach komputerowych chodziło i gry przegrywało? :)

Image

DF0: i DF1: to był już wypas a cztery to był przepych ;)

Przy jednej trzeba było mieć stalowe nerwy. I paluchy.

Ja miałem dwie. Przy grach wielodyskietkowych też się człowiek czasami męczył.

6. Amiga 600 (ciekawa obudowa, zmniejszone rozmiary, brak klawiatury numerycznej, polepszone nieco układy graficzne i nowy Kickstart 2.0)

Image

7. Amiga 1200 - prawdziwy rarytas, porządne układy graficzne AGA, niestety dźwięk ten sam czyli stary ale za to pamięci SLOW i chyba FAST było więcej.

Image

A później...

...odezwały się nieme PC-ty i po jakimś czasie zakupiłem kompa na Celeronie 333. Ale to już czasy nowożytne :)

C.D.N.
Last edited by ArcadeFan on 11 Apr 2015, 07:09, edited 2 times in total.
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Mój pierwszy styk z komputerami to Atari 2600. Szybko się go nie pozbyłem, ale później zaginął. Oddałem go kuzynce i już nie wrócił... Potem powróciłem do świata graczy dzięki Amidze, którą kupił brat. Była to Amiga 500 z 1MB RAM. Wypas jak na tamte czasy. Tysiące godzin na Sensible Soccer. Brat grał raczej w Cannon Fodder i Mean Arenas. Reszta do przeczytania w moim wątku jakieś 3 lata temu zamieszczonemu. Wiadomo nowe czasy, nowy sprzęt, ale podobnie wraca się do starego zaiteresowania, bo też i najwięcej i najmilej się wspomina tamte czasy grając w Lotusy, itp. we dwoje z bratem.
Amiga: 500/500+/1200 i wiele inych... ;)
User avatar
santa13 Poland (pl) Male
User level 11
 
Posts: 2140
Joined: 06 Nov 2012, 02:06
Last Visit: Today, 13:21
Online: 86d 15h 32m 36s
Location: Silesia
Highscores: 1
Lamps demolished: 1295 (+1112)
Reputation point: 743
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Moja przygoda zaczęła się od Schneidera CPC464 i do dziś chwalę sobie jego BASIC (ten z C64 to chała była). Dokuczał mi problem zęby dostać porządny obraz na TV jedynie z wyjściem RF, W zestawie był tylko kabelek z wyjściem Scart I jakoś dawałem radę grać na mocno zaśnieżonym obrazie, ale później w końcu udało się dorwać oryginalny monitor Amstrada tylko szkoda że zielony. ;)

Drugim sprzętem był C64 i obowiązkowy śrubokręt do ustawiania skosu głowicy :haha: Miałem chwilowy romans ze stacją dysków do niego i to był piękny bajer. ;)

Z Commodore 16 też miałem króciutki romans Ale z braku softu do niego szybko poszedł w zapomnienie.

Potem nastał czas Pegazusa, A na końcu oczywiście Amiga. Najpierw A500, a potem 1200 już ta od ESCOM z kick 3.1 na pokładzie.
Ale paradoksalnie sprzętem do grania zaraziłem się we wczesnej podstawówce gdy można było chodzić na kurs języka LOGO (Pamięta któś te "żółwiki" na ekranie ? ) organizowanym na Atari 800 XL. Wtedy złapałem chęć posiadania czegoś swojego do grania :D
Image
User avatar
roki76 Poland (pl) Male
Kilof of Justice
 
Posts: 4391
Joined: 30 May 2010, 13:18
Last Visit: 20 Jan 2018, 17:39
Online: 131d 9h 49m 43s
Location: Pszów
Highscores: 1
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 911
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Z tego co ja pamiętam zaczęłam od Atari ale długo nie zagrzał miejsca bo zastąpiła je Amiga 500. Była ze mną całe lata. Pamiętam jak to oczekiwałam na weekendy bo wtedy były giełdy komputerowe i jako mały szkrab jeździłam z tatą po nowe gry :) a droga powrotna to już był bieg żeby tylko zagrać w coś nowego, ileż to joysticków połamałam to nawet już nie pamiętam. Niestety w szkole nie miałam zbytniego handlu wymiennego bo niestety nikt nie miał Amigi z dzieciaków które znałam, a dziewczyny to nie grały w gry tylko bawiły się lalkami.

Najgorsze były dla mnie gry na 4-6 dyskietkach, żeby się wczytało to był rytuał- włóż dysk 1 - włóż dysk 2- włóż dysk 3 - włóż dysk 2.... i w końcu gdy się wczytało 5 minut gry - skucha.... i znowu od nowa rytuał :haha: potem rytuał się zakończył bo pamiętam że miałam dodatkowe stacje dyskietek.
Wiem że w pewnym momencie pojawiła się u mnie Amiga CDTV była też 1200.
Potem dzieciaki w szkole nagle miały PC-ty a ja wolałam nadal Amige. I nigdy żaden komputer nie dał mi tyle frajdy i radości co Amiga, i tak jest do dziś :-)
User avatar
nixe_84 Poland (pl) Female
User level 2
 
Posts: 146
Joined: 05 Apr 2015, 07:07
Last Visit: 10 Jan 2018, 21:09
Online: 6d 14h 21m 33s
Location: Siemianowice Śl.
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 200
Chorąży TorpedaChorąży TorpedaChorąży Torpeda

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

heh.... moj pierwszy komputer a raczej komputer brata bo mialem w tedy pare lat to atari 65xe ;] ulubiona gra z tych czasow montezuma,track and field i pitfall ... pamietam ze brat mnie zawsze wyganial z pokoju jak wczytywala sie kaseta i krzyczal " nie oddcyhac bo bedzie error " xD
potem przez dlugie lata Commodore ze stacja dyskietek i katowanie projectfire start, turnieje w Caveman Ughlympics.
Amiga pojawila sie nastepna nieoczekiwanie pod choinka :] 1200 i wtedy zaczela sie jazda;P
niestety jak juz pisalem kiedys w powitalnym poscie pewnego dnia gdy wrocilem do domu wszystkie moje sprzety gry i akcesoria zostaly oddane za grosze jakiemus szczesciarzowi:( a ja musze zbierac wszystko od nowa ale co nas nie zabije to nas wzmocni!!;]
User avatar
DrN00b United Kingdom (uk) Male
User level 6
 
Posts: 837
Joined: 26 Mar 2014, 10:48
Last Visit: 16 May 2016, 21:03
Online: 71d 11h 53m 7s
Location: Swidnik / Lamlash
Highscores: 4
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 650
Ojciec ChrzestnyOjciec ChrzestnyOjciec ChrzestnyOjciec ChrzestnyOjciec ChrzestnyOjciec ChrzestnyOjciec Chrzestny

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Mój pierwszy komputer to ZX Spectrum, ktôry gdzieś w kartonie na szafie leży u nas lub brat go wziął. Miał 48 kilobajtów pamięci i słynną gumową klawiaturę. Nie był to model taki jak Spectrum, do wgrywania służył stary magnetofon z dwoma potencjometrami na głośność. Ktôra dla wielu gier musiała zostać ustawiona bardzo precyzyjnie. Aby przy ostatnim obrocie licznika przed załadowaniem gry nie pokazywał się error. Oczywiście wiqdomo większpśc gier wgrywała się kilkanaście minut.

Z poczætkiem lat 90tch od znajomej mojej mamy, która pracpwała wtedy w USA dostałem NESa z kultowym Mario i Duck Hunt. W pierwszej grze z bratem byliśmy mistrzami. Rozpracowaliśmy wszystko. Chociaż po latach z filmików na arhn.eu dowiedziałem się o glitchach, ktôrych pewnie nie umiał bym powtórzyć. Po dłuższym czasie dostałem od wspomnianej zmajomej Tetrisa. Po jakimś czasie rodzoce do drugiego pokoju kupili mały TV odbierający NTSC. I wtedy po wielu latach można było w końcu pograć w kolorze. NES nie przetrwał remontu. Ale tęsknota żadna są emulatory, chociaż wiadomo to nie to samo. A i tak pistolet później zaniemôgł i działał tylko z bardzo bliska.

Następnie prsez wiele lat grałem na 386. Amigę 1200 zakupiłem dopiero kilka lat temu. W dzieciństwie grałem tylko u kumpla na 600tce z 20 MB HDD. I chyba to zależało w Polsce od rejonu kraju i zasobności portfeli rodziców. Bo u mnie w klasie większość miała C64 i wczesne PC. A właśnie tylko jeden kumpel i jego sąsiad mieli Amigi. To tyle w tym temacie, bo jeśli dobrze kojarzę o swojej Amidze już tutaj pisałem kiedyś szczegółowo.
Pozdrawiam / Best regards: olesio Mój e-mail: oles@o2.pl Moje gg:478088 Moje strony: http://blog.olesio.eu, http://blog.olesio.usermd.net, http://olesio.mydevil.net, http://blog.rucha.cz (mój nick: mrox - tak jak na forum Garsoniera.) Moje recenzje: [Diva] Chantalle / Lila, ul. Bandurskiego 95, 690-968-571.[Diva] Namiętna Ruda / Piękna Ania, 783 261 795, ul. Wielkopolska 25.[Diva] Asia / Monia – 536 731 981– ul. Kaliny 35 (kiedyś Bohaterów Warszawy 17).[pseudo diva] Roksi / Alicja, kiedyś Tamara / Black Gold, ul. Kościuszki 14, 796-919-824.[Diva] Sexy hot escort, (okolice Budynku ENEI na ul. Malczewskiego 5/7), 538-856-202.[Diva] Katja GFE, ul. ubomirskiego 5, 502-061-505[pseudo diva] Nowiutka Dziecinka / Licealna Pogoniarka, ul. Lubomirskiego 5, 739-018-854.[Diva] Rozkoszna Chwilka, okolice Lidla na ul. Witkiewicza 52 w Szczecinie, 573-067-206.[fabrykantko-diva] Nikola, ul. Powstańców Wielkopolskich 77, 573-935-186.[Diva] Nowa Karolinka / New Karolina / Nowa Sexi Karola / Słodka Lolitka, ul. Krzywoustego 14 690-917-889.[Pseudo-GFE] Spragnipon Kasia gfe / Fantazja / Namietna gfe / Sexi myszka / Gorąca suczka, ul. Mickiewicza 30, 512-612-375.[Zdecydowanie-Za-Droga-Diva] Czarna piękność, ul. Barnima 12, 574-232-406.[Diva] Sex i Masaż 24h / Nowa Kochanka 24h, ul. Niepodległości 33, 882-499-877.[Diva] Zuzia100złSpotkanie / Brazilian Ass / ZuzaSpotkanie100zł, ul. Mazurska 7, 733-087-551.[Diva z Krakowa] Nowa Najna, ul. Jana Brożka 24, 724-003-531.
User avatar
olesio Poland (pl) Male
User level 9
 
Posts: 1490
Joined: 22 May 2010, 23:47
Last Visit: 01 Jul 2017, 15:30
Online: 56d 19h 19m 31s
Location: Szczecin
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 111
Doradca postowyDoradca postowy

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Pamiętam to Atari 2600, kolega ze szkoły miał. Graliśmy na nim i pamiętam że była tam taka gra Pinball czy coś w tym rodzaju, grafa była "nieziemska" (kwadratowa kulka) ale za to zabawa była przednia. I ten charakterystyczny joystick którego używałem do Commodore 16. Po pewnym czasie się rozsypał od siłowego grania.

Pamiętacie audycję Rozgłośni Harcerskiej Radio-Komputer skąd można było na zwykły "patefon" nagrywać programy i gry?



Zawsze podczas audycji z utęsknieniem czekałem na słowo "Commodore" przygotowując "Unitrę" z "wieży" w pełnej gotowości do zapisu :) Niestety wydawało się, że na Commodore publikowano niewiele programów. Więcej było na Atari i ZX Spectrum. Pamiętam jak podczas nagrywania skończyła się pierwsza strona taśmy... To dopiero była tragedia ;) Ale to było z ich winy bo za pierwszym razem z niewiadomych przyczyn przerwali "piszczenie" zanim doszło do końca. Oczywiście dochodziły inne problemy typu różny skos głowicy lub obroty silnika.

Są takie małe programiki które potrafią konwertować to "piszczenie" do pliku i odwrotnie.

Cannon Fodder to gra która pochłonęła mi kilka tygodni. Dobrze że można było zapisywać stan gry bo to nie jest gra nawet na kilka godzin lecz na kilka dni. Przeszedłem całą. Później wziąłem się za Cannon Fodder 2 i też przeszedłem całą. Była to naprawdę ciekawa gra nie tylko na zręczność ale też trochę na myślenie i strategię.

Z magnetofonem i głowicą na C64 nie było zbyt wielkiej walki, za to na Atari 130XE koszmar ze skosem głowicy i złym odczytem z taśmy był okrutny. Pamiętam taką grę Spy vs Spy

Image

w którą lubiłem grać z kolegą (grało się równocześnie na 2 graczy) a którą najpierw wczytywaliśmy nawet 2 godziny. Nie dość że się długo wgrywała bo bez turbo to jeszcze z błędami. Kiedyś pożyczyliśmy z tatą magnetofon od tego Atari znajomym to oddali nam inny i od razu się pokapowaliśmy że coś jest nie tak. Drążyliśmy temat to dziewczyna od znajomych się popłakała mówiąc że coś tam w środku przestało się kręcić i sami wymienili części ze środka nie mówiąc nam o tym. Dobry zwyczaj nie pożyczaj.

Z Pegasusem miałem okazję się spotkać. Wuj miał. Kilka razy przyszedłem do niego pograć i odniosłem wrażenie że Pegasus reprezentuje sobą kolejną nową jakość gier. Szczególnie spodobała mi się gra Jackal którą dobrze znałem z automatów w salonach gier.

Image

Amiga CDTV wydawała mi się dziwnym tworem który zresztą nie osiągnął zbytniej popularności. Już lepsza była konsola Amiga CD32.

Image

ZX Spectrum widziałem u kolegi ojca dawno temu. Nie wiem ale wydawało mi się że jest to komputer o dość słabych możliwościach ale może się mylę. Paradoksalnie - procesor Z80 który był montowany w ZX Spectrum znalazł również zastosowanie w płytach głównych wypasionych jak na tamte czasy gier do automatów.

Image
Image

W czasach gdy miałem Amigę 500 postanowiłem skonstruować dobry joystick do gry Lotus Turbo Challenge II. I tak przy pomocy 4 blaszek w kształcie litery S, wielkiej śruby z dwoma nakrętkami i sklejek powstał joystick domowej roboty. Blaszki trochę się wyginały ale grało się w miarę.

W międzyczasie miałem też "jajeczka" - rosyjską kieszonkową "gierkę" Электроника. Spędziłem na graniu wiele czasu. Nigdy nie udało mi się dojść do końca licznika punktów, tak jaja szybko zaiwaniały.

Image

http://digi-hry.wz.cz/nupagadi3d/nupagadi3d.exe
https://play.google.com/store/apps/deta ... olfAndEggs
https://www.windowsphone.com/pl-pl/stor ... 9d3f46cd79
Last edited by ArcadeFan on 13 Apr 2015, 05:24, edited 3 times in total.
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Już linkowałem to parę razy, ale się powtórzę.

http://www.pica-pic.com/

Myślę że będziesz zadowolony ;) Jest i Kucharzyk i most i wyścigi i jajeczka itd, itp, itc :D
Image
User avatar
roki76 Poland (pl) Male
Kilof of Justice
 
Posts: 4391
Joined: 30 May 2010, 13:18
Last Visit: 20 Jan 2018, 17:39
Online: 131d 9h 49m 43s
Location: Pszów
Highscores: 1
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 911
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Dzięki za link. Przynajmniej jajka nie lecą od razu szybko jak na co niektórych wersjach. Ale jednak jak dla mnie dają się odczuć delikatne różnice w porównaniu z bardziej "wierną" wersją http://digi-hry.wz.cz/nupagadi3d/nupagadi3d.exe co trochę utrudnia granie. Spowodowane jest to krótszym niż oryginalny odstępem czasowym między ruchami 4 grup jaj z 4 grzęd.

Przypomniałem sobie że miałem też "ośmiornicę", oczywiście też produkcji radzieckiej. Fajne te gierki były. Grywalność była nieoceniona.

A zegarki z melodyjkami ze Stanów na komunię pamiętacie?

Image
Image

Zarówno gierkę jak i zegarek posiadam do dziś. Gierkę niestety rozłożoną na części, może kiedyś ją złożę jeśli odnajdę wszystkie części. Kiedyś z ciekawości ją rozłożyłem i później gdy złożyłem to okazało się, że nie w pełni "kontaktują" "gumki" przewodzące napięcie do wyświetlacza skutkiem czego nie było widać zajca i kilku jajek. Wilkowi też się dostało. Więc zostawiłem w częściach i tak sobie to leży. A zegarek działa tylko bransoleta się rozsypała.
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Miałem takowy zegarek. Zanim dostałem następny na komunię. Bodajże Montana się nazywało to coś :)
Amiga: 500/500+/1200 i wiele inych... ;)
User avatar
santa13 Poland (pl) Male
User level 11
 
Posts: 2140
Joined: 06 Nov 2012, 02:06
Last Visit: Today, 13:21
Online: 86d 15h 32m 36s
Location: Silesia
Highscores: 1
Lamps demolished: 1295 (+1112)
Reputation point: 743
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Było dość sporo wersji tego zegarka, jedne z 7 melodyjkami, inne z 8, jeszcze inne nawet z kilkunastoma (lub z kilkudziesięcioma). Różniły się również nieco wyglądem a także zawartością wyświetlaną na wyświetlaczu. Tak samo te z kalkulatorem.

Na C64 praktycznie grało się większości w grę The Great Gianna Sisters, "klon" gry Mario.

Image

Amiga też miała swoją wersję, oczywiście z lepszą grafiką i dźwiękiem

Image

z tym że na Amidze były jeszcze inne kultowe gry w które się grało.
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Ja miałem któreś Atari, najpierw z magnetofonem, potem ze stacją dyskietek. Następnie C64, C128D, Amiga 600, no i A1200, którą mam do dziś. W międzyczasie pojawił się pecet, ale jak mnie złapała nostalgia, to z powrotem jeszcze jakiś czas na co dzień siedziałem na Amidze, więc dokupiłem kartę turbo Apollo 040. Udało się dostać monitor Phillipsa, a potem w moje ręce wpadła jeszcze A500, C64 i ZX Spectrum, ale dwóch ostatnich nawet jeszcze nie podpiąłem, a z A500 wyjąłem stację dysków, która zastąpiła zajechaną na amen tę z A1200. Z monitorem była jeszcze śmieszna sprawa, jak w internacie (a szkoła elektroniczna) lutowałem coś tam, bo zniknął mi kompletnie czerwony kolor, do pokoju wpadają chłopaki, patrzą na mnie z niedowierzaniem, i gdzieś tam pada mimochodem:
- Ej, patrzcie na niego, on chyba wie co robi!
Część młodzieży nie wiedziała już co to Amiga, więc wpadając do mnie do pokoju przecierali oczy patrząc co ja za sprzęt trzymam na stole. Niezapomniany jest tu komentarz jednego gościa:
- Ja pi***olę, stary, ale zajebista klawiatura!

Niestety na co dzień nie używam Amigi, bo nie mam zbytnio miejsca, żeby ją postawić, jak kiedyś pobuduję własną chatę, to się postaram o dodatkowy pokój na robienie zlotów :mrgreen:

A tak wygląda moja Amiga w stanie "wyjęta na chwilę do testów po tym jak wylał akumulator na Apollo 040"
Image

Niestety Apollo ma drugi slot na RAM, co powoduje, że obudowy nie da się zamknąć od góry. Być może go odlutuję, nigdy się nie mogłem jednak zdecydować na taki krok, ale Towera też w końcu nie kupiłem.

A tak wyglądały moje boje z komputerami (ale już z pecetami) w historii, niestety nie mam zdjęć ze starszych okresów.

Ukryta treść:
A1200, Apollo 040/33@40 MHz, 32MB, 4GB HDD
Lenovo Y580, i7 3610QM, 8GB, GTX660M, Crucial M4 128GB SSD, Seagate 1TB, FHD
Gigabyte MA770-UD3, Phenom II @4,2GHz + Scythe GKC, 8 GB DDR2 Geil @960MHz, Radeon 4850 + Accelero S1, Chieftec 650W, Gladius M40
User avatar
ketyow Poland (pl) Male
User level 5
 
Posts: 543
Joined: 10 Apr 2011, 19:54
Last Visit: 19 Jan 2018, 21:47
Online: 39d 5h 17m 22s
Location: Gdynia
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 408
Don CorleoneDon CorleoneDon CorleoneDon CorleoneDon Corleone

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

ArcadeFan wrote:Amiga też miała swoją wersję, oczywiście z lepszą grafiką i dźwiękiem


Szkoda tylko że grywalność była do rzyci na Amidze. Miałem okazję sprawdzić więc wiem o czym piszę.
Z moich ulubionych gier na c64 bardzo siadła mi seria Dizzy (tylko że te przygodówki, nie ta reszta pomyj), Caveman ughlympics rządziło, Bardzo mile wspominam Krakouta i Microprose Soccer. ;)
Jeśli o zegarki chodzi to miałęm tylko 8 melodyjek, widywałem u kolegów te z 16 -stoma, ale podejrzewam do dziś że nie miały wiecej jak 7-8.
Image
User avatar
roki76 Poland (pl) Male
Kilof of Justice
 
Posts: 4391
Joined: 30 May 2010, 13:18
Last Visit: 20 Jan 2018, 17:39
Online: 131d 9h 49m 43s
Location: Pszów
Highscores: 1
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 911
Ciemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna stronaCiemna strona

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

Miło poczytać o technikaliach. W końcu trzeba też wiedzieć co jest w środku i jak to działa.

Z określeniem klawiatury jako komputera się rzadko spotkałem, za to spotkałem się z określeniami Commodore i Amigi jako "stacja dysków" :) No cóż, nie każdy się na tym zna.

O kartach Apollo do Amigi słyszałem. Niektóre potrafiły zrobić z A500 prawie A4000...

Była karta Action Replay

Image

którą podłączało się z boku i można było przy jej pomocy zgrywać grafikę, muzykę i inne rzeczy z gier a także uruchamiać cheaty (trainery).

Swoją drogą zawsze się zastanawiałem jak ówczesne "grupy" dodawały swoje tzw. "intra" do gier. Nigdy mi się to nie udało. Coder programista ze mnie był słaby :)

Byli ludzie którzy montowali płytę główną od Amigi do obudowy tower, klawiatura była wtedy osobno i Amiga wyglądała z zewnątrz jak zwykły PC.

Oryginalna A4000T to dopiero rarytas.

Image

Później pracowano nad tzw. PowerPC i kilka modeli wyszło w postaci AmigaOne. Ale to już też czasy nowożytne. Ciekawe jak z kompatybilnością wstecz w tych modelach.

Laptop który się nie włącza to znany problem. Czytałem że ludzie podgrzewają układy do wysokiej temperatury żeby poprawić luty czy coś takiego. Później już się włącza tylko nie wiadomo jak długo podziała.

Microprose Soccer była moją ulubioną grą w nogę.

Równolegle gdy miałem Commodore 16, Atari 130XE, Commodore 64C odkryłem gry na automatach.

Image

W zasadzie odkryłem je już dużo wcześniej. Pierwszy mój kontakt z salonem gier nastąpił (chyba) w Nowym Targu. Byłem wtedy z klasą na koloniach. Zwiedzaliśmy różne miejsca i oczywiście weszliśmy też do salonu. Pierwsze wrażenie było niesamowite. Symfonia dźwięków z gier niczym orkiestra, gadanie, grający ludzie i mnóstwo dymu z papierosów. Szczególnie w pamięci utkwił mi automat do gry który wyróżniał się tym, że ludzie siadali do niego jak do stolika aby na nim grać. Nie pamiętam dobrze tytułu gry, chyba to był Donkey Kong lub Phoenix. Tak zaczęła się moja równoległa przygoda z grami arcade. Grałem w domu i chodziłem do salonów gier których w moim mieście było kilka. Zapamiętałem ponad 100 tytułów. Najlepiej "szło" mi w Kung-Fu Master.

Image

Salony gier z tamtych czasów były to nierzadko nieco ciemne spelunki w których oprócz przyjemności grania można było dostać w dziób, mogli ci zabrać pieniądze, ktoś mógł cię szarpnąć i odepchnąć by ci zabrać granie lub przeszkadzać podczas rozgrywki. W ówczesnych salonach gier bywali często szuje, playboye, chuligani, oszuści i wyłudzacze kasy. Teksty typu "pożycz 20 zł" (pożycz=daj), "daj ci przejdę" (daj ci przejdę=daj pograć) były na porządku dziennym.

http://polygamia.pl/blogi/tartaq/2012/01/daj_przejde_ci_czyli_rzecz_o_pomocy_w_grach

Kilka razy miałem bardzo nieprzyjemne sytuacje, dwa razy uczestniczyłem w bójce. Wstęp do niektórych salonów był od 18 lat ale ich "szefowie" najczęściej nie sprawdzali kto wchodzi (chęć zarobku) i w rezultacie w salonach było sporo nieletnich osób. Jednak chęć grania była większa niż strach przed ryzykiem. Wiele godzin spędzałem nie tyle na graniu co na obserwowaniu tych, którzy granie mieli opanowane niemal do perfekcji lub tych którzy postanowili przejść daną grę na "kredytach" co polegało na tym że wrzucali kolejne żetony na tzw. kontynuację (continue game) aby kontynuować grę aż do jej przejścia (i przy okazji zobaczenia co jest na końcu) lub do w tym przypadku nieprzyjemnego zobaczenia napisu game over (w przypadku gry która miała możliwość kontynuowania tylko określoną ilość razy lub do pewnego poziomu, np. Toki, Shinobi). Czasami trudno było się dopchać aby zobaczyć co tam ktoś taki wyprawia bo stało tyle gapiów że było widać tylko skrawek ekranu lub nic. Ci którzy przechodzili gry na kredytach przychodzili z większą gotówką i widać było że ich stać.

Salony Gier nie były bezpiecznymi miejscami ale coś do nich ciągnęło. Tam po prostu tętniło życie, atmosfera była niesamowita i nigdzie indziej nie można było znaleźć dokładnie takich samych gier i takiej samej grywalności. To było coś niesamowitego, jakby człowiek był w zupełnie innym wymiarze. Oderwany od szarej codzienności i szarych spraw wkraczał w cyfrowy świat gier najwyższej jakości. Jak w filmie Tron.



Kto nie oglądał polecam obie części. Obowiązkowa pozycja filmowa wielbiciela starych (i nie tylko) komputerów, gier i automatów.

Klimatu salonów gier mogą nie zrozumieć ludzi najmłodsi bo było to ok. 20 lat temu.

Automat do gier w "pospolitej" postaci wyglądał tak

Image

Czyli szafa z kineskopem w środku, joystickiem, przyciskami i wrzutnikiem monet na dole. Ale były też automaty "bardziej zaawansowane" takie jak np. Gauntlet lub Hang-On.

Image
Image

Wewnątrz automatu znajdowała się płyta główna (lub płyty) z elektroniką gry, dodatkowa płyta z elektroniką odpowiadającą za wyświetlanie analogowego obrazu na kineskopie (czyli po prostu telewizor bez tunera) i płyta zasilacza, ew. dodatkowe podzespoły. Płyta główna składała się z kilku znanych wam pewnie procesorów (np. Z80, Motorola 68000 znana z Amigi), układów dźwiękowych (np. AY-XXX), układów ROM na których był zapisany kod gry i innych pomocniczych układów scalonych. Nie wiem które układy były odpowiedzielne za wyświetlanie grafiki. Wydaje się że procesory spełniały to zadanie. Wszystkie układy scalone były one połączone przez inżynierów (najczęściej z Japonii) w tak twórczy sposób, że sam do końca nie rozumiem jak to wszystko działało.



W tamtym czasie zastanawiałem się dlaczego gra na moim komputerze 8-bitowym a nawet 16 bitowym wyglądała dość słabo (grafika, animacja, dźwięk) a ten sam tytuł na automacie w porównaniu wyglądał po prostu rewelacyjnie.

Kung-Fu Master Arcade
Image
Kung-Fu Master C64
Image

Gauntlet

Ghosts'n'Goblins

Donkey Kong


Zauważyłem, że tzw. "konwersje" były na ogół nieco lepsze od tytułów napisanych "od zera" na daną platformę. Tak samo różniły się grywalnością (o tym napisał też mój przedmówca).

A o niektórych remake'ach (nowożytnych wersji starych gier) to lepiej w ogóle nie wspominać bo pomimo lepszej grafiki fizyka gry jest była gorsza niż w najgorszej konwersji.

W tamtych czasach tego nie rozumiałem ale dziś wiem, że te różnice były spowodowane przede wszystkim tym że po pierwsze automaty były tworzone tylko do gier a po drugie reprezentowały sobą najwyższą jak na tamte czasy jakość tych gier. Jakość ta królowała przez dłuższy czas.

Automatów w większych salonach było nawet kilkadziesiąt. Plus Pinballe.

Image

Automaty o ile się nie mylę były ściągane za niemałe pieniądze z USA lub Japonii ale w PRL przynosiły krociowe zyski. Ich popularność była tak duża, że ludzie wrzucali do nich miliony monet.

Na początku mojej przygody z automatami do gier najpopularniejszym środkiem płatniczym były wrzucane do automatu popularne "dwudziestki" czyli monety z wizerunkiem Marcelego Nowotki.

Image

Była to moneta z poczetu tzw. "starych" złotych która w ówczesnym czasie obowiązywała w PRL. Później była denominacja/wymiana pieniędzy ale to już inna bajka.

Początkowo 20 zł wiodło prym. Wystarczyło rozmienić np. "stówkę" i można było grać. Później chciwi "szefowie" zaczęli kombinować. Jeden wymyślił pomalowanie 20-tek żółtą farbą i sprzedawał to jako tzw. "żetony" w cenie 40 zł, jednocześnie wprowadzając zakaz używania zwykłych 20 zł. Oczywiście ten pomysł był kompletnie nietrafiony bo ludzie ukradkiem i tak wrzucali zwykłe, nie pomalowane monety. Ale biada temu, kto został na tym przyłapany przez "szefa". Inni "szefowie" wiedzieli że takie pomysły są do kitu i zaczęli produkować własne "żetony" które najczęściej były po prostu okrągłymi stalowymi blaszkami. Oczywiście wrzutnik musiał być również dostosowany do takich żetonów (lub na odwrót), więc takie rozwiązanie wymagało oczywiście wkładu finansowego. W automatach zdarzały się uszkodzone od grania joysticki i przyciski. Szefowie salonów nic z tym oczywiście nie robili bo chodziło o kasę. Powodowało to jeszcze bardziej siłowe granie i jeszcze większe uszodzenia. Ale interes się kręcił. A ja razem z tym interesem. Miałem już Amigę a nadal chodziłem do Salonów i zachwycałem się grami.

Był taki salon jakby wóz Drzymały - kilka wozów zajechało na plac. A w wozach automaty. Niektóre automaty zestawiono na ziemię. Można było grać na wolnym powietrzu. To była nowość którą wcześniej nie znałem. Królowała gra Gyruss.

Image

Przełom nastąpił dopiero dużo później, ok. roku 2000, gdy salony gier zaczęły odchodzić do lamusa. Coraz mniej ludzi do nich chodziło, interes stał się mniej opłacalny. Komputery PC miały coraz większe możliwości aż doszło do tego że potrafiły naśladować automaty. Wkrótce odkryłem u znajomego emulator Callus na którym było kilka gier salonowych. To było kolejne niesamowite wrażenie. Mogłem grać w gry salonowe w domowym zaciszu na własnym komputerze. Emulator Mame na różne platformy jest szczytem możliwości emulacji najpopularniejszych gier arcade. Aczkolwiek atmosfery już brak.

Moje najlepsze gry salonowe http://przeklej.org/file/rUmTKg/ulb.zip

Widziałem, że wielu ludzi konstruuje własne automaty i mini automaty wsadzając do środka komputer PC z emulatorem Mame bądź jego klonem.



Bardzo ciekawy automat. Jedyne co bym w nim zmienił to dysk twardy na SSD, monitor na cyfrowy (poprzez połączenie DVI) i wstawiłbym wrzutnik do monet/żetonów.

Niektórzy już robią mini automaty oparte o tablety które działają również bez zasilania z sieci i pracują bezszmerowo.



Pojawiły się również wersje micro (kieszonkowe). Są to miniaturowe konsole Game Boy. Niestety to nie emulator więc gry pewnie odbiegają nieco od oryginałów.



Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie żeby do podobnego rozmiaru cabinetu włożyć telefon z androidem i zainstalowanym emulatorem Mame4Droid wraz z grami.

Oryginalne automaty w ich rzeczywistym rozmiarze (i miejsce na ich trzymanie) posiadają pewnie tylko zagorzali kolekcjonerzy. Szacun dla takich ludzi.

Ja na razie zrobiłem tylko przeróbkę i reaktywację mojego joysticka salonowego Genius. W domu to nie miałbym gdzie postawić cabinetu.

Image

Kupiłem taniego pada, wyciągnąłem elektronikę i wstawiłem w miejsce starej elektroniki do joysticka Geniusa. Poprzednio joystick mógł być podłączony tylko do game portu w karcie muzycznej. Po przeróbce działa na USB. Przyciski trochę się zacinały ale nasmarowałem w środku i już jest w miarę OK.

W morskich kurortach jeszcze istnieją salony gier. "Zwykłych" automatów jest mało lub w ogóle, przeważnie są "samochodówki" lub gry muzyczno-taneczne takie jak Dance Dance Revolution.

Image
Last edited by ArcadeFan on 19 Apr 2015, 11:15, edited 5 times in total.
User avatar
ArcadeFan Poland (pl) Male
User level 0
 
Posts: 29
Joined: 10 Apr 2015, 20:23
Last Visit: 20 Jan 2018, 11:15
Online: 1d 16m 15s
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 50
Najemnik

Re: Mój pierwszy sprzęt do grania

Post IP: rejestrowane!

ArcadeFan wrote:Swoją drogą zawsze się zastanawiałem jak ówczesne "grupy" dodawały swoje tzw. "intra" do gier. Nigdy mi się to nie udało. Coder programista ze mnie był słaby


Np. wstawiając intro w sekwencji startowej przed samą inicjalizacją gry. Takie rzeczy można często podejrzeć na dyskietkach widocznych dla systemu. Ale oczywiście wgryzali się i głębiej w kod tworząc trainery - o szczegóły pytaj Antka ;)

ArcadeFan wrote:Później pracowano nad tzw. PowerPC i kilka modeli wyszło w postaci AmigaOne. Ale to już też czasy nowożytne. Ciekawe jak z kompatybilnością wstecz w tych modelach.


M.in. do A1200 były karty turbo z PPC na pokładzie. Ponieważ kompatybilności nie było żadnej, na karcie był też jakiś procesor 68k i część rzeczy chodziła na jednym, część na drugim. W późniejszych czasach, wspomnianej Amigi One, pozostawała emulacja 68k. Ale nigdy nie miałem i nie pamiętam już bezpośrednich szczegółów.

ArcadeFan wrote:Czytałem że ludzie podgrzewają układy do wysokiej temperatury żeby poprawić luty czy coś takiego. Później już się włącza tylko nie wiadomo jak długo podziała.


Podgrzewają Ci, co nie chcą oddawać do serwisu, albo serwisanci-oszuści, najczęściej jednak podgrzewają ignoranci, którzy po prostu nie wiedzą, że nVidia wypuściła kilka walniętych serii GPU, które po prostu szlag trafiał i dlatego nie było wiadomo jak długo podziała. Bo tam zamiast podgrzania potrzebna była całkowita wymiana chipu, co robili tylko nieliczni, reszta naciągała na reballing. Niestety sprawa nie nabrała rozgłosu i nVidii nigdy nie odbiła się poważną czkawką.


Niezłego posta wystosowałeś :ok1:
A1200, Apollo 040/33@40 MHz, 32MB, 4GB HDD
Lenovo Y580, i7 3610QM, 8GB, GTX660M, Crucial M4 128GB SSD, Seagate 1TB, FHD
Gigabyte MA770-UD3, Phenom II @4,2GHz + Scythe GKC, 8 GB DDR2 Geil @960MHz, Radeon 4850 + Accelero S1, Chieftec 650W, Gladius M40
User avatar
ketyow Poland (pl) Male
User level 5
 
Posts: 543
Joined: 10 Apr 2011, 19:54
Last Visit: 19 Jan 2018, 21:47
Online: 39d 5h 17m 22s
Location: Gdynia
Lamps demolished: 0 (+0)
Reputation point: 408
Don CorleoneDon CorleoneDon CorleoneDon CorleoneDon Corleone

Next

  • Similar topics
    Replies
    Views
    Last post

Return to Pogaduszki wszelakie

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 0 guests