Polski

Call of Cthulhu: Wasted Land

Opisujemy tu "duchowne" przeżycia z grami z różnych platform.
Pamiętaj, że istnieją tematyczne podfora, dla zachowania porządku.
borias Naszła mnie ostatnio ochota na przypomnienie sobie gry Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth. Wystąpił jednak pewien problem - otóż na moim laptopie z Windows 7 64bit gra ma duże problemy z uruchomieniem, a kiedy już za którymś razem się uda - pojawiają się problemy z wyświetlaniem grafiki, "ucinaniem" zasięgu (niektóre elementy nie są w ogóle widoczne). Dość powiedzieć, że uniemożliwia to grę w ogóle. Co robić? Wuj Google naturalnie. I tu zaczyna się prawdziwa historia...
Jeden z wyników wyrzucił tajemnicze Call of Cthulhu: Wasted Land. Jako człowiek zafascynowany twórczością H.P. Lovecrafta, mitologią Cthulhu i wszystkim, co się z tym wiąże, postanowiłem sprawę zbadać dokładniej. Zacząłem od Steam - nie ma w ofercie (oczekuje na "Greenlight"), GOG - nie ma, Impulse - nie ma, GamersGate - JEST! Poza wersją PC są jeszcze na Androida i iOS. Urządzenia Apple'a nie są mi potrzebne, nigdy nie rozważałem ich zakupu, a na "gimnastykę", żeby to ruszyło na Androidzie nie mam ani czasu, ani ochoty. Pozostaje wersja PC. Wysupłałem wymagane 4.09 euro z PayPal, szybkie ściąganie (niecałe 50MB) i lecimy.

Fabuła
To tylko mały powód, żeby wrzucić naszą drużynę śmiałków w sam środek konfliktu znanego jako I Wojna Światowa. Do dyspozycji gracz dostaje grupę żołnierzy brytyjskich, których zadaniem jest zbadanie tajemniczych wydarzeń na froncie, o których wspomina pewien naukowiec, badacz i „znawca nieznanego” Brightmeer. To z reguły on podaje nam wytyczne i tłumaczy wszystko to, co związane jest z fabułą.

Rozgrywka
Gra jest typową „turówką” – znawcy Gorky17, UFO: Enemy Unknown, czy staruszka Laser Squad – poczują się jak u siebie w domu. Każda postać w naszym oddziale opatrzona jest i statystykami, które, odpowiednio rozwijane, bardzo pomagają nam w rozgrywce: zdolności w posługiwaniu się różnymi rodzajami broni (biała, krótka, karabiny, strzelby, broń ciężka), zdolności wspierające (umiejętność leczenia towarzyszy, wzywanie artyleryjskiego wsparcia za pomocą gołębia pocztowego, odporność na gaz) i specjalne (znajomość mitologii Cthulhu i – co za tym idzie – umiejętność eliminowania różnych kreatur oraz psychoanaliza).

Poza tym mamy do dyspozycji kilka rodzajów pukawek (pistolety, rewolwery, strzelby, karabiny, karabiny maszynowe, bagnety, pałki), które możemy odpowiednio rozdzielić między członków drużyny. Rozdysponowania wszystkich przedmiotów możemy dokonywać w dwojaki sposób: w czasie trwania misji (co ze względu na toczącą się walkę nie jest dobrym pomysłem) oraz pomiędzy kolejnymi zadaniami, kiedy mamy dostęp również do kwatermistrza, który za zarobioną podczas wykonywania zadań gotówkę, chętnie sprzeda nam lepsze wyposażenie. Ponadto po ukończeniu misji możemy podnieść współczynniki żołnierzy w naszej drużynie poprzez wydanie puli punktów doświadczenia, które zostały nam przyznane za wykonanie zadania.

Każda postać oprócz wyżej wspomnianych współczynników dysponuje czterema cechami, które są bardzo ważne dla przebiegu misji: AP (action points) – liczba punktów decydująca, ile czynności postać może wykonać podczas jednej tury, HP (health points) – żywotność, jeżeli spadnie do zera, postać traci przytomność, a następnie (w zależności od współczynnika revival time, który podaje liczbę tur, w czasie których ma nastąpić reanimacja) umiera. Nie mniej ważny jest SAN (sanity), czyli zdrowie psychiczne, poczytalność – od tego zależy, ile okropności dana postać jest w stanie znieść i na końcu DEX, czyli zręczność, która decyduje, jak często będziemy „obrywać”.

Podsumowanie
Call of Cthulhu: Wasted Land jest połączeniem dwóch najlepszych wg mnie rzeczy – staroszkolnej turówki i świata z mitologią stworzoną przez „samotnika z Providence”. W dobie „celowniczków na szynach” i gier „taktycznych” tylko z nazwy ten tytuł jest prawdziwą perełką dla graczy szukających wyzwania i na pewno umili czas pomiędzy kolejnymi sesjami w nadchodzącym XCOM: Enemy Unknown.

Trailer:
http://youtube.com/watch?v=nARiGDW9X0M
Page 1 of 1 1 https://forum.thecompany.pl/gry/call-cthulhu-wasted-land-t2193.html
2012-09-30T16:06:02+01:00
Naszła mnie ostatnio ochota na przypomnienie sobie gry Call of Cthulhu: Dark Corners of the Earth. Wystąpił jednak pewien problem - otóż na moim laptopie z Windows 7 64bit gra ma duże problemy z uruchomieniem, a kiedy już za którymś razem się uda - pojawiają się problemy z wyświetlaniem grafiki, "ucinaniem" zasięgu (niektóre elementy nie są w ogóle widoczne). Dość powiedzieć, że uniemożliwia to grę w ogóle. Co robić? Wuj Google naturalnie. I tu zaczyna się prawdziwa historia...
Jeden z wyników wyrzucił tajemnicze Call of Cthulhu: Wasted Land. Jako człowiek zafascynowany twórczością H.P. Lovecrafta, mitologią Cthulhu i wszystkim, co się z tym wiąże, postanowiłem sprawę zbadać dokładniej. Zacząłem od Steam - nie ma w ofercie (oczekuje na "Greenlight"), GOG - nie ma, Impulse - nie ma, GamersGate - JEST! Poza wersją PC są jeszcze na Androida i iOS. Urządzenia Apple'a nie są mi potrzebne, nigdy nie rozważałem ich zakupu, a na "gimnastykę", żeby to ruszyło na Androidzie nie mam ani czasu, ani ochoty. Pozostaje wersja PC. Wysupłałem wymagane 4.09 euro z PayPal, szybkie ściąganie (niecałe 50MB) i lecimy.

Fabuła
To tylko mały powód, żeby wrzucić naszą drużynę śmiałków w sam środek konfliktu znanego jako I Wojna Światowa. Do dyspozycji gracz dostaje grupę żołnierzy brytyjskich, których zadaniem jest zbadanie tajemniczych wydarzeń na froncie, o których wspomina pewien naukowiec, badacz i „znawca nieznanego” Brightmeer. To z reguły on podaje nam wytyczne i tłumaczy wszystko to, co związane jest z fabułą.

Rozgrywka
Gra jest typową „turówką” – znawcy Gorky17, UFO: Enemy Unknown, czy staruszka Laser Squad – poczują się jak u siebie w domu. Każda postać w naszym oddziale opatrzona jest i statystykami, które, odpowiednio rozwijane, bardzo pomagają nam w rozgrywce: zdolności w posługiwaniu się różnymi rodzajami broni (biała, krótka, karabiny, strzelby, broń ciężka), zdolności wspierające (umiejętność leczenia towarzyszy, wzywanie artyleryjskiego wsparcia za pomocą gołębia pocztowego, odporność na gaz) i specjalne (znajomość mitologii Cthulhu i – co za tym idzie – umiejętność eliminowania różnych kreatur oraz psychoanaliza).

Poza tym mamy do dyspozycji kilka rodzajów pukawek (pistolety, rewolwery, strzelby, karabiny, karabiny maszynowe, bagnety, pałki), które możemy odpowiednio rozdzielić między członków drużyny. Rozdysponowania wszystkich przedmiotów możemy dokonywać w dwojaki sposób: w czasie trwania misji (co ze względu na toczącą się walkę nie jest dobrym pomysłem) oraz pomiędzy kolejnymi zadaniami, kiedy mamy dostęp również do kwatermistrza, który za zarobioną podczas wykonywania zadań gotówkę, chętnie sprzeda nam lepsze wyposażenie. Ponadto po ukończeniu misji możemy podnieść współczynniki żołnierzy w naszej drużynie poprzez wydanie puli punktów doświadczenia, które zostały nam przyznane za wykonanie zadania.

Każda postać oprócz wyżej wspomnianych współczynników dysponuje czterema cechami, które są bardzo ważne dla przebiegu misji: AP (action points) – liczba punktów decydująca, ile czynności postać może wykonać podczas jednej tury, HP (health points) – żywotność, jeżeli spadnie do zera, postać traci przytomność, a następnie (w zależności od współczynnika revival time, który podaje liczbę tur, w czasie których ma nastąpić reanimacja) umiera. Nie mniej ważny jest SAN (sanity), czyli zdrowie psychiczne, poczytalność – od tego zależy, ile okropności dana postać jest w stanie znieść i na końcu DEX, czyli zręczność, która decyduje, jak często będziemy „obrywać”.

Podsumowanie
Call of Cthulhu: Wasted Land jest połączeniem dwóch najlepszych wg mnie rzeczy – staroszkolnej turówki i świata z mitologią stworzoną przez „samotnika z Providence”. W dobie „celowniczków na szynach” i gier „taktycznych” tylko z nazwy ten tytuł jest prawdziwą perełką dla graczy szukających wyzwania i na pewno umili czas pomiędzy kolejnymi sesjami w nadchodzącym XCOM: Enemy Unknown.

Trailer:
http://youtube.com/watch?v=nARiGDW9X0M

2012-09-30T21:07:29+01:00

Re: Call of Cthulhu: Wasted Land

Grałem gdyż gram w prawie każdego Klasycznego RPG od Nox czy Planscape Torment albo Arcanum . No i gra świetna :)
A ostatnio robie od nowa Świątynie Pierwotnego Zła, Dungeon Siege i Lionheart

Co do Gorky17 Nadal gości u mnie na dysku :)

Return to Gry