Polski

Kawały

Wszystko, z czego można się pośmiać lub popłakać z ludzkiej głupoty*.
*oraz cieszyć się , że to nie my jesteśmy bohaterami dostarczonego materiału, a jak się dopatrzymy, to popadamy ze śmiechu
roki76 Amerykanie wysłali do Etiopii statek z żaluzjami.
Gdy statek wrócił z powrotem, właściciele znaleźli na pokładzie kartkę:
"Dziękujemy Wam za wspaniałe łóżka piętrowe".

Wiecie czym może się pochwalić jeden etiopczyk drugiemu ?
Tym że może się wysrać.

Przychodzi etiopczyk do domu, a żona mu z progu:
- Chuchnij !
*BUCH*
-Znowu jadleś
Page 6 of 11 11 https://forum.thecompany.pl/humor/kawaly-t582.html
2012-02-01T09:08:54+01:00

Re: Kawały

Amerykanie wysłali do Etiopii statek z żaluzjami.
Gdy statek wrócił z powrotem, właściciele znaleźli na pokładzie kartkę:
"Dziękujemy Wam za wspaniałe łóżka piętrowe".

Wiecie czym może się pochwalić jeden etiopczyk drugiemu ?
Tym że może się wysrać.

Przychodzi etiopczyk do domu, a żona mu z progu:
- Chuchnij !
*BUCH*
-Znowu jadleś

2012-02-03T20:39:24+01:00

Re: Kawały

Dość starucny kawał, ale dziś sobie przypomniałem i mnie rozwalił jak za starych dobrych lat:

Diabeł złapał niemca, ruska i polaka.
Dał każdemu po 2 metalowe kulki i kazał zrobić z nimi coś co go zadziwi a wypuści tę osobę.
Niemiec podrzucił kulkę do góry tak że ta upadła na tej drugiej którą postawił na ziemi.
Rusek postawił jedną na ziemi a drugą postawił na niej.
Polak jedną zepsuł a drugą zgubił. :lol2:

2012-02-07T14:30:23+01:00

Re: Kawały

Małżeństwo w średnim wieku wybrało się w pierwszą podróż za granicę.
Spacerują po tureckim targowisku i nagle żona zauważa stoisko z bielizną, notabene piękną.
Mówi do męża: - Może pomógłbyś mi coś wybrać?
Mąż popatrzył na nią i skwitował: - Na taki kombajn? Nie ma sensu...
Żonie zrobiło się przykro i poszli dalej.
Wieczorem leżą już w łóżku i męża zebrało na momenty...
Dobiera się do żony, a ona z uśmiechem na twarzy:

- Na jednego kłosa nie ma sensu odpalać kombajnu... :haha: :haha:

-- 07 Lut 2012, 14:30 --

- Kochanie, bzykniemy się?
- Nie, bo nie masz zabezpieczenia.
- A do buzi?
- Brzydzę się.
- To może na Hiszpana między cycki?
- No dobrze.
- Upsss! Sorry! Nie trafiłem...

2012-02-08T18:37:23+01:00

Re: Kawały



Strassburger approved ? :-D

2012-02-08T18:43:48+01:00

Re: Kawały

Image

2012-02-11T12:35:25+01:00

Re: Kawały

etiopia. dziecko wola do mamy:
- mamo ! mamo ! kupe !!!
- idz sobie ukroj

;)

2012-02-14T11:50:41+01:00

Re: Kawały

Kuszetka. Na górze kobieta, na dole facet.
- Nie nudzi się pani tam na górze?
- Nie, spać chcę.
- A ja mam fajną zabawkę, hyhyhy... pokazać może?
- Nie. Chcę spać.
- To może ja pani zabaweczką się pobawię?
Z góry kobieta zrzuca kolesiowi gumowy fallus:
- Masz! Baw się w pi*** nawet i do rana, ale spać nie przeszkadzaj!

2012-02-21T20:56:17+01:00

Re: Kawały

Rozmawiają dwaj kanibale:
- Jadłeś coś dzisiaj?
- Ani trochę.

2012-02-22T21:07:22+01:00

Re: Kawały

Dlaczego dzieci afrykańskie mają takie wielkie brzuszki i małe rączki?

Bo dużo jedzą a mało robią.

2012-02-23T11:50:39+01:00

Re: Kawały

Idzie sobie facet i znalazł gadającą żabę. Żabka mówi do niego:
- Pocałuj mnie a zamienię się w piękną księżniczkę.
On schował żabkę do kieszeni. Po chwili żabka z kieszeni znowu woła:
- Pocałuj mnie a zamienię się w piękną księżniczkę.
On pogłaskał żabkę po głowie i poszedł dalej. Wtedy żabka ponownie:
- Pocałuj mnie a zamienię się w piękną księżniczkę.
A on nadal nic.
Żabka go zapytała:
- Czemu nie chcesz mnie pocałować?
- No bo widzisz ja jestem informatykiem i co ja bym z piękną księżniczką zrobił, a taka gadająca żabka jest fajna i nawet się kolegom w pracy pochwalić można.

2012-02-24T15:00:23+01:00

Re: Kawały

Przijechŏł gorol na kole do szynku. Pod sklepym stŏli Ślōnzŏki i pili biyr. Pytajōm sie go:
- Co? Na kole?
A gorol:
- Nie. Na oranżadę.
I wlŏz do szynku. Ślōnzŏki gŏdajōm:
- Taki miglanc? To spuszczymy mu luft z kōłek.
I tak zrobiyli. Wyłazi gorol ze szynku, ôglondo swoje koło a Ślōnzŏki do nigo:
- Co? Pana?
A gorol:
- Nie. Szwagra.

2012-03-09T12:45:29+01:00

Re: Kawały

Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. Dwóch adminów pije bruderszafta: - To co? Mówmy sobie po IP!

2012-03-28T11:35:55+01:00

Re: Kawały

Facet został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!

2012-05-30T19:56:25+01:00

Re: Kawały

Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów. Podczas pierwszej wizyty na plaży postanowił się trochę rozejrzeć. Rozebrał się i poszedł na spacer.. Po drodze zauważył rewelacyjną blondynkę i momentalnie mu stanął. Blondynka to zauważyła podeszła i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
- Nie, o co chodzi?
Blondynka uśmiechnęła się i mówi:
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada że jak komuś stanie to znaczy że mnie wzywał. Nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia blondyna zrobiła gościowi loda. Facet uchachany idzie dalej myśli sobie, że warto by było saunę też zwiedzić. Tak więc wszedł do sauny usiadł sobie i pierdnął. Po chwili pojawił się wielki zarośnięty koleś i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
- Nie, o co chodzi?
Zarośnięty koleś uśmiechnął się i mówi:
- Pewnie jest pan tu nowy.. Tu jest taka zasada że jak ktoś pierdnie to znaczy że mnie wzywał. Następnie nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia koleś przelecial nowego członka klubu nudystów. Obolały facet idzie do biura klubu gdzie wita go uśmiechnięta, naga recepcjonistka:
- Czym mogę służyć?
Facet na to:
- Tu moja karta członkowska i klucz do szafki na ubrania. Możecie zatrzymać 500$ wpisowego.
Recepcjonistka na to:
- Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznał pan naszych wszystkich atrakcji!
- Słuchaj paniusiu, mam 65 lat. Staje mi raz na miesiąc, ale pierdzę przynajmniej trzydzieści razy dziennie...

2012-05-30T21:06:01+01:00

Re: Kawały

Umarł papież.Poszedł do nieba.Przy bramie św. Piotr mówi do niego:
- Byłeś dobrym człowiekiem, więc Bóg powiedział mi ,żebym ci dał wszystko czego tylko zapragniesz.
Na to papież: - Moim wielkim marzeniem było zawsze mieć szybkie czerwone ferrari, wielką pustą autostradę tylko dla siebie i telefon komórkowy.
Św. Piotr pstryknął palcami i życzenie się spełniło. papież wsiadł do ferrari, jedzie uszczęśliwiony 200 km na godzinę i słucha muzyki. Nagle wyprzedza go na Harley'u młody długowłosy młodzieniec w kurtce ze skóry. papież łapie komórkę i dzwoni do św. Piotra : - Św. Piotrze, miałem być sam na tej autostradzie , a przed chwila wyprzedził mnie na harley'u jakiś długowłosy typ w skórzanej kurtce!
- Sorry! - mówi św. Piotr - Nic się nie dało zrobić ... To syn szefa!

2012-06-09T14:31:02+01:00

Re: Kawały

Skazali gościa na śmierć.
Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym.
Zarządzili dietę.
Po tygodniu o chlebie i wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo.
Na krzesło nijak się nie mieści.
Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów.
Postanowili nic mu nie dawać.
Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
- Co jest, czemu nie chudniesz?
- Jakoś ku*** nie mam motywacji...

2012-06-15T08:25:49+01:00

Re: Kawały

Na pewnym statku był kapitan który nie lubił się ze swoim zastępcą.
Pewnego dnia kapitan wyczuł u swojego podwładnego alkohol, więc z dzienniczku pokładowym napisał: Porucznik był dzisiaj pijany.
Porucznik całą noc myślał jak dopiec kapitanowi. Na drugi dzień na koniec zmiany zapisał w dzienniczku pokładowym: Kapitan był dzisiaj trzeźwy

2012-07-04T23:22:06+01:00

Re: Kawały

Tata mówi do Jasia:
- Jasiu idź do sklepu i kup mi dwa piwa.
Jasiu wchodzi do sklepu i mówi:
-Chcę dwa piwa
A sprzedawczyni do niego:
-A czy ty na pewno jesteś pełnoletni?
Jasiu nie wie co powiedzieć. Wraca do domu i zaczyna rozmawiać z ojcem:
-Tato, pani sprzedawczyni spytała się mnie, czy jestem pełnoletni.
Tata:
-Idź znowu do sklepu i powiedz:
Mam 20 lat,
2 dzieci,
dowód wpadł mi do kanału,
a żona leży ze złamaną nogą w szpitalu.
Jasiu wychodzi z domu, potknął się przewrócił i uderzył w głowę. Idzie jednak dalej. Wchodzi do sklepu i mówi sprzedawczyni:
-Mam 2 lata, 20 dzieci, żona wpadła mi do kanału, a dowód leży ze złamaną nogą w szpitalu.
To dostane to piwo?

2012-07-05T12:02:35+01:00

Re: Kawały

Odsłona pierwsza:
Młody naukowiec wynalazł motor na wazelinę. Zapiernicza nim przez las.
Nagle motor zgasł, ciemno było więc wyciągnął zapalniczkę i sprawdził bak.
No tak wazelina się skończyła.

Odsłona druga:
Mała leśna chatka, w chatce ojciec, matka i córka, właśnie kończą jeść kolacje.
Nikomu się nie chciało zmywać naczyń wiec wymyślili sobie że kto pierwszy się odezwie lub poruszy to zmywa.
Więc siedzą tak jak posagi, bez słowa, bez ruchu.

Odsłona trzecia:
Idzie młody naukowiec przez las, patrzy w oddali światełko, myśli sobie: "może mnie dobrzy ludzie poratują".
Puka do drzwi, nikt nie otwiera, jeszcze raz to samo, łapie wiec za klamkę i wchodzi do środka.
Patrzy... siedzi sobie jakaś rodzinka, wiec się grzecznie ukłonił się, dobry wieczór powiedział, ale odzewu żadnego.
Resztki jedzenia jeszcze cieple, to strudzony wędrówką postanowił się posilić.
Sprzeciwu nie słyszał wiec zajadał z apetytem.
Pojadł, wypił sobie kawkę cały czas wpatrując się w rodzinkę.
Najedzony, napity i wypoczęty, myśli sobie żeby sobie coś zaruchać, patrzy córka niczego sobie, no to młodą za fraki i do drugiego pokoju.
Skończył i odpoczywał paląc papierosa ale znowu mu sie ruchać zachciało.
Wiec tym razem wziął sie za matkę, zabrał ją do drugiego pokoju i wyruchał tak że aż chata skrzypiała.
Po tym wreszcie przypomniał sobie po co przyszedł i pyta:
- Przepraszam nie mają Państwo może trochę wazeliny?
Na to ojciec wstaje zrezygnowany:
- To ja już pozmywam te naczynia.

2012-07-05T16:28:21+01:00

Re: Kawały

Facet do kobiety:
- Ach, Twoje oczy, są jak szyby naftowe.
- Takie płomienne ?
- Nie, takie zaropiałe.

Facet do kobiety:
- Ach, Twoje piersi, są jak rodzynki.
- Takie słodkie ?
- Nie, takie pomarszczone.

Return to Humor